piątek, 25 maja 2012


Czy zaufać intuicji?

Autorem artykułu jest Daniel


Często, kiedy nie jesteśmy w stanie opierać się na racjonalnych argumentach, kierujemy się intuicją. Wiemy, że coś nam podpowiada rozwiązanie danego problemu, nie rozumiemy jednak, jak to możliwe i dlaczego tak się dzieje. Naukowcy ostrzegają, że nie każdemu głos serca udziela rad korzystnych.

m

Rezultaty decyzji podjętych na wskutek słuchania głosu intuicji bywają bardzo różne – czasem rzeczywiście można stwierdzić, że „miało się nosa” do czegoś, często jednak pomyłki popełnione w ten sposób mogą nieść ze sobą daleko idące negatywne konsekwencje, za które trzeba będzie zapłacić. Badacze podjęli się zadania sprawdzenia wiarygodności naszych przeczuć i doszli do wniosku, że są one następstwem tego, co fizycznie dzieje się w ciele.

Autor badań, Barnaby D. Dunn z Medical Research Council Cognition and Brain Sciences Unit w Cambridge w Wielkiej Brytanii, zauważa: – Często mówimy o intuicji płynącej prosto z naszego ciała i zaufaniu do swojego serca. Prawdą jest, że to co dzieje się w naszych ciałach wydaje się faktycznie wpływać na sposób działania naszych umysłów. Powinniśmy być jednak ostrożni w podążaniu za ‘wewnętrznymi instynktami’, gdyż czasem mogą nam pomóc, innym razem zaś przywiodą nad do zguby.

Naukowcy przeprowadzili badania, podczas którego uczestnicy grali w karty, żeby dowiedzieć się, jakie reakcje ciała mogą mieć największy wpływ na podejmowanie decyzji. W celu zmobilizowania graczy do intuicyjnych działań gra pozbawiona była wyraźnych zasad i strategii. W jej trakcie monitorowano pracę serca oraz potliwość badanych. Delikatne zmiany w poziomie potliwości oraz pracy serca, jak się okazało, wpływały na szybkość uczenia się podejmowania najrozsądniejszych decyzji. Niemniej jednak wśród uczestników eksperymentu jakość sygnałów wysyłanych przez ciało była zróżnicowana – jednym serce podpowiedziało dobrze, innym wprost przeciwnie.

Naukowcy doszli do wniosku, że zależność pomiędzy wskazówkami płynącymi prosto z ciała i intuicyjnymi decyzjami była silniejsza u graczy, którzy byli bardziej świadomi bicia swojego serca. I właśnie dlatego jedni wyszli na jego słuchaniu dobrze, a inni popełniali z jego pomocą błędy.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 23 maja 2012


Cierpienie może być inspiracją do działania

Autorem artykułu jest Ewa Wiśniewska


Choroba - syndrom Dandy-Walkera naszej córki spowodowała, że umiemy pomagać innym. Ta pomoc jest również spłacaniem długu wdzięczności jaki zaciągnęliśmy u wielu ludzi pomagających Joannie. O tym piszę w swym artykule. Jestem matką Joanny 25 – letniej kobiety chorej na syndrom Dandy – Walkera. Jest to przewlekła ciężka choroba centralnego układu nerwowego, w której występuje torbiel mózgu, wodogłowie, zanik robaka móżdżku, epilepsja i inne dolegliwości.

Czternastego lipca 2000 roku po badaniu MRI naszej córki dowiedziałam się o diagnozie jaką lekarz postawił wówczas 14-letniej Joannie. Był to wielki dramat, z którym przyszło zmierzyć się rodzinie. Nie wiedzieliśmy co z tą diagnozą począć, dokąd pójść, jak się zachować wobec własnego dziecka i wobec rodziny.

Kiedy przechodziłam wielki dramat wynikający z niewiedzy na temat samej choroby, sposobów leczenia, rehabilitacji zaciągnęłam olbrzymi dług u ludzi, którzy wskazali co robić, jak walczyć, a przede wszystkim jak dalej żyć.
Okazuje się, że cierpienie może inspirować do działania. Dzisiaj po wielu latach walki o życie Joanny matkom stojącym przed problemem choroby syndromu Dandy – Walkera u swoich dzieci i samym chorym patrząc prosto w oczy mówię - Pozbądź się dumy, walcz!

Nasi chorzy i ich opiekunowie nieraz mają tak wielkie poczucie dumy, że nie chcą by ktokolwiek się nad nimi litował. Często potwornie boją się ułomności i choroby własnych dzieci, że krępują się prosić o pomoc. Dlatego właśnie my rodzice, bliscy, przyjaciele chcemy pokazać naszym chorym jacy są dla nas ważni, jak bardzo ich kochamy za to, że są.

Kiedy zdecydowaliśmy się na założenie fundacji chorych na zespół Dandy – Walkera „Podaj dalej” wiedzieliśmy w jaki sposób będziemy spłacać dług wobec ludzi, którzy kiedyś i teraz nam pomogają.
Chcemy bogaci w doświadczenia związane z tą rzadką, nieuleczalną chorobą być z chorymi, ich rodzinami, wzbogacać wiedzę na temat samej choroby i sposobów leczenia i rehabilitacji. Staramy się pozyskiwać sympatię i pomoc od największych autorytetów medycznych jakimi są Pan Prof. Tomasz Trojanowski - konsultant krajowy neurochirurgii i patron naszej fundacji, Prof. Jerzy Jurkiewicz –neurochirurg
I honorowy przewodniczący Rady Fumdacji, dr Jacek Osuchowski – neurochirurg z kliniki w Lublinie i honorowy konsultant naszej fundacji oraz Ewa Wojciechowska – pielęgniarka oddziału neurochirurgii w Lublinie i wiceprzewodnicząca Rady Fundacji. To prawdziwi, sprawdzeni przyjaciele naszych chorych.

Do pracy w fundacji wciągamy również samych chorych i rodziców co pozwala nam na bliskie relacje tak bardzo pomocne w naszym trochę innym życiu.
Zależy nam na tym bardzo żeby nasz wysiłek posłużył tym którzy na temat syndromu Dandy-Walkera wiedzą niewiele lub ich wiedza jest bardzo słaba co powoduje przerażenie, niemoc, ogromny strach o każdy następny dzień.
Tych dni spędzonych z naszymi chorymi będzie tak wiele !
---

Ewa Wiśniewska www.fundacja.dandy-walker.org.pl www.aska.org.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Torfowe wzmacnianie

Autorem artykułu jest Małgorzata Jakubczyk


Wiosna to pora roku, w której, osłabiony po zimowych miesiącach, organizm wymaga wzmocnienia. Aby pomóc wrócić mu do formy warto wypróbować regenerująco -wzmacniający preparat Tołpa Immuno Complex. Zimą jesteśmy mniej aktywni, przesiadujemy w ogrzanych domach, ciepło się ubieramy, natomiast wiosną, gdy cała przyroda budzi się z zimowego snu, my także zaczynamy czuć wzbierającą w nas energię. Jednak nasz organizm zbyt wolno przystosowuje się do gwałtownych zmian w otaczającym świecie i wiosną często odczuwamy zmęczenie, znużenie, apatię, brak koncentracji czy wzmożoną senność. Stajemy się podatni na infekcje bakteryjne i wirusowe, katar, kaszel i inne schorzenia górnych dróg oddechowych. Dopada nas tzw. przesilenie wiosenne, które obniża odporność naszego organizmu i pomimo budzącej się za oknem przyrody, jesteśmy osłabieni, rozdrażnieni i podenerwowani.
W walce z wiosennym przesileniem może pomóc np.: uprawianie jogi, słuchanie muzyki relaksacyjnej czy zmiana diety. W tym okresie warto też nieco zwolnić tempo w pracy i w domu, rozdzielając sprawy na ważne i mniej ważne oraz pilne i nie bardzo pilne. Odczuwając silnie stresy, niepokój czy złe samopoczucie można także sięgnąć po naturalne suplementy diety, które wzmocnią odporność organizmu. Układ odpornościowy (immunologiczny) stanowi obok centralnego układu nerwowego oraz układu endokrynnego jeden z trzech podstawowych systemów regulujących pracę organizmu człowieka. Harmonijne działanie układu immunologicznego jest szczególnie ważne właśnie w okresach przejściowych, kiedy zmagamy się z uciążliwymi, związanymi ze zmianą pór roku, objawami „przestawiania się” organizmu. Preparat regenerująco – wzmacniający IMMUNO COMPLEX marki TOŁPA® to sposób na to, by w nieinwazyjny, całkowicie naturalny sposób skutecznie wzmocnić odporność własną oraz swoich najbliższych, zwłaszcza, że preparat może być podawany także dzieciom powyżej 3-go roku życia. IMMUNO COMPLEX to jedyny preparat na rynku, którego podstawowym składnikiem jest wyciąg torfowy TOŁPA. Bogata kombinacja substancji czynnych wchodzących w skład wyciągu tworzy unikalny biokompleks o działaniu immunotropowym i antyoksydacyjnym. Wyciąg torfowy TOŁPA wykazuje działanie immunomodelujące wynikające z oddziaływań na mechanizmy odporności naturalnej i nabytej, tzn. pobudza układ obronny w stanach osłabienia, a wycisza jego reakcje w stanach nadmiernego pobudzenia. Dzięki wyciągowi torfowemu TOŁPA IMMUNO COMPLEX ma działanie stymulujące układ odpornościowy organizmu oraz zmniejszające podatność na infekcje w okresie osłabienia systemu obronnego. Jest też naturalnym przeciwutleniaczem - chroni komórki organizmu przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, powodujących m.in. choroby nowotworowe oraz przedwczesne starzenie się. Polecany jest także dla rekonwalescentów po przebytych chorobach infekcyjnych i po przewlekłej antybiotykoterapii
Zarówno właściwości IMMUNO COMPLEXU, jak i jego pozytywne oddziaływanie na organizm potwierdzone zostały badaniami w 25 klinikach i oddziałach badawczych. A dodatkowo preparat ten polecany jest przez Fundację Rozwoju Kardiochirurgii i wszedł w skład projektu Poznaj Siłę Serca, który został stworzony z myślą o możliwości zakupienia takich produktów, które, dzięki zawartym w nich składnikom, przyczyniają się do dbania o zdrowie. Do produktów tych zalicza się także IMMUNO COMPLEX TOŁPA, który swoje witalne moce zawdzięcza samym naturalnym komponentom.

www.silaserca.pl
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nieświeży oddech - fakty i mity

Autorem artykułu jest Jakub Bartosik


Nieświeży oddech jest przypadłością, z którą każdego dnia zmaga się niezliczona ilość osób. Dowiedz się, czym tak naprawdę jest, jak go rozpoznać i w jaki sposób współczesna nauka sobie z nim poradziła.

Nieświeży oddech - medyczna nazwa: "halitoza" - to przypadłość, z którą boryka się 15-30% całej populacji świata. Niektóre statystyki przytaczają dane mówiące nawet o 60% jednak wówczas brane są pod uwagę wszystkie przypadki, w których dochodzi do pogorszenia oddechu - w tym także te tymczasowe, jak np. poranny oddech. Znane są też przypadki tzw. halitofobii, czyli halitozy urojonej. Osoby takie uważają, iż cierpią na halitozę, chociaż nie można tego potwierdzić w żaden sposób.

Pomimo skali problemu, w Polsce zagadnienie halitozy i ogólnie nieświeżego oddechu jest stosunkowo rzadko omawiane, i to nawet wśród samych Stomatologów. Nie może więc dziwić fakt, iż świadomość społeczna dotycząca tego problemu, możliwych przyczyn, sposobie przebiegu, jak i metod leczenia, jest znikoma, obfitując jednocześnie w najróżniejsze tezy i domniemania, nie mające żadnego poparcia w badaniach.
Wbrew powszechnej opinii np., halitoza wcale nie musi być (wprost) związana z brakiem higieny jamy ustnej. Absurdem jest wręcz mówić chronicznym, nieświeżym oddechu, gdyż nieprzyjemny zapach wynika wówczas tylko i wyłącznie z naszego niedbalstwa. Równie błędne (a co gorsza często powielane w wielu artykułach medycznych) jest przeświadczenie, iż halitoza w głównej mierze wynika z problemów z układem trawiennym. Jest to mit, całkowita nieprawda, nie mająca absolutnie żadnego poparcia w wynikach badań. Halitoza wywołana problemami gastrologicznymi dotyczy bowiem mniej niż 5% wszystkich osób, które na nią cierpią, czyli bardzo wąskiej grupy osób.

Pojawienie się nieświeżego oddechu potrafi mocno utrudnić zarówno życie towarzyskie, jak i kontakty zawodowe. W skrajnych przypadkach może wręcz uniemożliwić nawiązywanie długotrwałej rozmowy doprowadzając osobę, która się z nim boryka do wielu rozterek, izolacji, a nawet depresji.

Symptomy halitozy

Samodzielna odpowiedź na pytanie, czy zaliczamy się do osób cierpiących na halitozę, wbrew przypuszczeniom może okazać się dość trudna. Powszechnie stosowana metoda tj. zakrycie dłonią ust i nosa, i chuchnięcie - w rzeczywistości jest całkowicie niemiarodajna i za jej pomocą wyczujemy, co najwyżej zapach naszej dłoni oraz tego, co niedawno zjedliśmy. Zmysł węchu u człowieka zbudowany jest bowiem w taki sposób, by nie wyczuwał naszego własnego zapachu. Sprawia to, iż osoby dotknięte nieświeżym oddechem często pozostają zupełnie nieświadome swojego problemu.

Do najczęstszych symptomów wskazujących na nieświeży oddech zaliczamy:
- biały lub żółty nalot na języku,
- brak poprawy oddechu po szczotkowaniu zębów,
- suche usta, gęsta ślina, piekący język,
- nieprzyjemny posmak w ustach nad ranem,
- białe grudki na migdałkach,
- pogorszenie się oddechu po spożyciu produktów bogatych w białka,
- pogorszenie się oddechu po spożyciu alkoholu, kawy lub słodyczy,
- cofanie się rozmówców w czasie konwersacji,
- bycie nader często częstowanym np. gumą do żucia,
- stały kwaśny, gorzki lub metaliczny posmak w ustach.

Co wywołuje nieświeży oddech?

W ponad 90% przypadków bezpośrednią przyczyną nieświeżego oddechu są bakterie beztlenowe, która kolonizują naszą jamę ustną. Gdy warunki do ich rozwoju są sprzyjające, liczba tych bakterii znacznie wzrasta. Warto w tym miejscu nadmienić, iż w ludzkich ustach "zamieszkuje", aż 600 różnych gatunków bakterii. Nas jednak interesują w tym momencie głównie dwa z nich: bakterie Fusobacterium oraz Actinomyces.
Biorą one udział we wstępnym procesie trawienia, rozkładając białka zawarte w spożywanych pokarmach, śluzie, krwi, czy obumarłej tkance. Jak wiadomo białka składają się z aminokwasów, zaś dwa z nich - Cysteina i Metionina - zawierają w swym składzie siarkę. Innymi słowy, nadmierna liczba bakterii rozkłada na wstępnym etapie zbyt dużą liczbę białek, a efektem tego procesu jest uwalnianie się siarki pod postacią lotnych związków mających nieprzyjemny, a przy odpowiednio dużym stężeniu wręcz odpychający zapach i posmak.

Dlaczego tak się dzieje?

Nie jest do końca jasnym, co dokładnie powoduje tak gwałtowny wzrost liczby tych bakterii u niektórych osób i idące za tym pogorszenie oddechu. Różne badania przypisują ten problem przeróżnym przyczynom takim, jak: zmiany hormonalne, diecie bogatej w produkty, w których skład wchodzą duże ilości związków siarki, długiemu okresowi zażywania leków, niektórym antybiotykom, zaburzeniom wydzielania śliny, a nawet zmianom genetycznym.

Ze względu na mnogość możliwości, prawidłowe określenie przyczyn pojawienia się halitozy, dla konkretnego przypadku, może niekiedy okazać się problematyczne. Warto więc zapisać się na wizytę u lekarza stomatologii, by ten przebadał nas pod kątem nieświeżego oddechu i/lub by wykluczył niektóre z przyczyn (chodzi głównie o dwa czynniki: ubytki, w których gromadzić się mogą gnijące resztki pożywienia, lub też o różnego rodzaju choroby przyzębia). Warto też zwrócić uwagę na z pozoru trywialne kwestie, jak ilość wypitej w trakcie dnia wody. Zbytnie odwodnienie ogranicza bowiem ilość wydzielanej śliny, która nie tylko przepłukuje jamę ustną ze wszelkich resztek, ale i pomaga ją natlenić.

Przełom w badaniach

Choć - co przykro jest stwierdzić - zagadnienie nieświeżego oddechu nie jest zbyt często omawiany w Polsce, to na świecie (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych) prowadzone są liczne badania związane z tym problemem. Prawdopodobnie największe doświadczenia na tym polu posiada California Breath Clinic, która rozpoczęła badania już we wczesnych latach 90'tych XX wieku, kładąc podwaliny pod współczesną wiedzę dotyczącą halitozy, jak i metod jej zwalczania. To właśnie tamtejszy zespół, jako pierwszy poddał w wątpliwość, a ostatecznie całkowicie obalił tezę, wiążącą pojawienie się nieświeżego oddechu z problemami żołądkowymi. Natomiast za główną przyczynę pogorszenia się oddechu, uznano niedobór tlenu w jamie ustnej i gardle. Rezultatem tych prac jest również powstanie opatentowanej przez klinikę formuły, którą wykorzystano do stworzenia całej gamy specjalistycznych preparatów, znanych w Europie pod marką TetroBreath.

Jak sobie z tym poradzić?

Jak pokazują wyniki badań California Breath Clinic, kluczem do rozwiązania i wyeliminowania nieświeżego oddechu jest kontrolowane "utlenienie" środowiska jamy ustnej. Poprzez wprowadzenie aktywnego tlenu do środowiska beztlenowego, możliwym stało się ograniczenie zdolności bakterii do rozwoju, a w konsekwencji tego udało się ustabilizować ilość rozkładanych przez nie białek do przeciętnego poziomu. Dodatkowo opracowana przez klinikę formuła zamienia wytworzone już lotne związki siarki na całkowicie bezwonne i bezsmakowe sole organiczne.

Wydaje się, iż jest to wspaniała informacja, dla wszystkich, którzy dotąd na własną rękę zmuszeni byli zmagać się z tą uciążliwą dolegliwością. Oznacza to również, że i wśród samych stomatologów zaczęła w końcu dojrzewać potrzeba zainteresowania się tym zagadnieniem. Miejmy więc nadzieję, że przełoży się na to jeszcze większą wiedzę o problemie, by każdy mógł się cieszyć świeżym oddechem.

---

Źródło: www.swiezyoddech.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Chorych na stawy coraz więcej

Autorem artykułu jest P Zmuda


Z roku na rok liczba chorych na stawy w szybkim tempie rośnie. Schorzenie to staje się już niemal powszechne. Niestety wciąż nie można go wyleczyć, a jedynie zahamować.

Chorób, które nie zostały do końca poznane jest naprawdę wiele. Ale nawet te, o których wie się niemal wszystko, bywają nieuleczalne. Nie inaczej jest ze stawami. Zapalenie stawów to bardzo przykra choroba. Lekarze wiedzą o niej coraz więcej, lecz nadal pełne wyleczenie nie jest możliwe. Rozwój choroby można jedynie wyhamowywać poszczególne jej etapy.

Bywa, że choroby stawów coraz częściej dotykają już osoby młode, czasem dzieci. Najczęściej jednak dotyczą osób w starszych i w podeszłym wieku. Dużo częściej chorują na nie kobiety niż mężczyźni. I o ile zapalenie stawów jest już bardzo kłopotliwe i bolesne, to jednak prawdziwe problemy zaczynają się, gdy przejdzie ono w reumatoidalne zapalenie stawów. Jest to już dużo bardziej poważna sprawa.  I choć szacuje się, że cierpi na nią około 2 procent całej populacji, to zauważa się wzrost w tym względzie.

Znamienne jest przy tym to, że wciąż niewiele osób wie, że choroba ta może prowadzić do kalectwa, a niekiedy nawet być przyczyną śmierci.  Trzeba także zdawać sobie sprawę, że nawet gdy choroba zostanie zahamowana, może niespodziewanie powrócić ze zdwojoną siłą. Dla reumatoidalnego zapalenia stawów charakterystyczne jest to, że dotyka głównie stawy w dłoniach oraz objawy te są proporcjonalne.  Zmianom takim towarzyszy także wiele innych symptomów, jak choćby obrzęk i ból. Szczególnie obecne jest to we wczesnych godzinach porannych, co związane jest z długim unieruchomieniem kończyn. Reumatoidalne zapalenie stawów rozwija się szybko. Może w krótkim czasie całkowicie usztywnić dłonie, czyniąc je zupełnie niesprawnymi. U części chorych występuje także pewne znamienne wygięcie palców w jedną stronę, a także pojawiają się guzki i torbiele.  Częściej dotyczą one jednak nóg, niż dłoni. A w niektórych przypadkach dochodzi także do zapalenia opłucnej.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Istnieją tylko 2 przyczyny chorób

Autorem artykułu jest Tomasz Mokrzycki


Czy wiesz, że w 85% przyczyną wszystkich obecnie istniejących chorób są pasożyty i rozmaite zanieczyszczenia Twojego organizmu? Co więcej, zanieczyszczenia te pochodzą głównie ze środowiska, w którym przebywasz na co dzień i stanowią idealną pożywkę dla nieproszonych gości.

Wydawać by się mogło, że żyjemy w cywilizowanym świecie, w którym obowiązują wysokie standardy higieniczne, coraz doskonalsze środki walki z drobnoustrojami chorobotwórczymi, jednak znakomita część populacji w jakiś dziwny i niewytłumaczalny sposób bagatelizuje temat związany z tematyką pasożytów w naszym organizmie. Hodując zwierzęta domowe - psy, koty, króliki czy chomiki wystawiamy się na 99% niebezpieczeństwo zakażenia jakąkolwiek odmianą pasożytów.

W wilgotnym oddechu naszego ulubionego pupila mogą być rozsiewane rozmaite larwy niebezpiecznych dla naszego zdrowia dręczycieli na odległość do 5 m. Gdy raz zasiedlą się w naszym organizmie mogą przez długie lata pozostawać niewykrywalne i osiągać rozmiary do 15 m długości oraz żyć do 25 lat udając, że ich nie ma.

Wiele z nich dokonuje straszliwego wręcz dzieła zniszczenia i odziera nas z wielu przyjemności życia.

Innym stotnym punktem programu są wszelkiego rodzaju nieczystości w postaci metali ciężkich, rozpuszczalników pochodzących z najrozmaitszych przedmiotów codziennego użytku, dywanów, paneli podłogowych czy ściennych i całej masy innych źródeł pochodzących ze sfery żywienia.

Istnieje jakaś dziwna symbioza owych nieczystości z obecnością w nas rozmaitych rodzajów pasożytów. Wiele z nich kumuluje się w określonych rejonach naszego organizmu będąc magnesem dla mikroorganizmów. Ta sytuacja doprowadza nasze ciało  do rozmaitych chorób nie budząc podejrzeń, że za nimi czai się grupa pasożytów wywołujących daną chorobę.

Swoją publikację oparłem o własne doświadczenia walki i systematycznego oczyszczania się z tego rodzaju przypadłości zachowując właściwą kondycję zdrowotną i życiową energię.

---

Po większą dawkę informacji i jak zapobiegać częstym (niestety) reinfekcjom zapraszam na stronę http://www.zyciebezpasozytow.pl

Tomasz Mokrzycki

Kontakt Skype: tinclub

Pragniesz odzyskać siły witalne i zyskać na młodym wyglądzie zajrzyj również tutaj: www.wellbiznes.info

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dokuczliwy katar alergiczny

Autorem artykułu jest pshemec


Wiosna jest piękną porą roku, jednakże coraz więcej osób patrzy na bujną zieleń zamartwiając się. Spowodowane jest to powracającym corocznie katarem alergicznym, który pogarsza jakość i radość życia.

Wiele ludzi narzeka na początku wiosny na chroniczny katar i zatkany nos. Oczywiście zazwyczaj ciężki katar i niedrożność dróg oddechowych to jeden z oznak najzwyklejszego przeziębienia. Aczkolwiek jeśli dokucza nam notorycznie lub wcale nie możemy się go pozbyć, a dodatkowo nie towarzyszy mu kaszel, to możemy mieć do czynienia z uczuleniem. Uczulenia mogą mieć bardzo różne podłoże. Najczęściej spotykane są uczulenia na roztocza, a także uczulenia na  rośliny.

Wczesną wiosną szczególnie doskwierają te drugie. Połączone są one z rozsiewaniem się roślin, które dokładnie teraz mają punkt kulminacyjny. Uczulają przede wszystkim trawy komosa, babka lancetowata oraz pyłki drzew, dla przykładu lipy oraz brzozy i buku. W okresie wiosennym pyłki roślin naturalnie podróżują w powietrzu, wciskając się nawet do naszych domów. W kontakcie alergena z człowiekiem, cierpiącym na alergię występują objawy, takie jak przewlekły nieżyt nosa, zaczerwienie oczu i uczucie zmęczenia.

Ponadto mogą wystąpić reakcje skórne  - egzema i dokuczliwy świąd. Na alergię cierpią ludzie w każdym wieku, począwszy od niemowlęta, przez dorosłych, po osoby starsze. Uczulenie może ujawnić się w wieku dziecięcym lub później. To, że w tej chwili nie mamy uczulenia, nie znaczy, że pewnego dnia może ono wystąpić. Z tego powodu przy pierwszych objawach kataru siennego szybko trzeba udać się do alergologa, który przepisze nam odpowiednie lekarstwa kojące objawy.

---

Aerozol na zatkany nos

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl